Stefan Korboński jako tłumacz Prof. Marka Korowicza w Kongresie USA, 1953 r.

101
0
Share:

Stefan Korboński jako tłumacz Prof. Marka Korowicza w Kongresie USA, 1953 r.

Fotografia International News Photos (INP) Boba Mulligana, 24 września 1953 roku, przedstawia byłego dyplomatę reżimu PRL, profesora Marka Korowicza, po zwróceniu się przez niego o azyl w Stanach Zjednoczonych. Dr. Korowicz składał zeznania przed komitetem Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych zajmującym się dochodzeniami w sprawie działalności antyamerykańskiej. Jego tłumaczem w czasie zeznań był Stefan Korboński, do którego zwrócił się o pomoc po opuszczeniu delegacji dyplomatycznej PRL na Zgromadzenie Ogólne ONZ w Nowym Jorku.

W czerwcowym wydaniu „Reader’s Digest” z 1954 roku, w którym dziennikarz amerykański Eugene Lyons opublikował artykuł o Głosie Ameryki, znalazło się streszczenie dwóch artykułów z tygodnika „Life” Marka S. Korowicza. „Polski dyplomata, który uciekł przed komunistami”, jak ujął to magazyn „Life”, potwierdził, że Głos Ameryki nie powtarza już sowieckiej propagandy, lecz dostarcza wiadomości demaskujące zbrodnie i korupcję wspieranego przez Moskwę reżimu komunistycznego w Warszawie.

Jak zauważył Lyons w swoim artykule w „Reader’s Digest”, ucieczkę Korowicza, który był profesorem prawa międzynarodowego na Uniwersytecie Jagiellońskim, ułatwił mu Stefan Korboński, mieszkający na emigracji w Nowym Jorku były polski polityk i przywódca antyhitlerowskiego ruchu oporu. Jego żona, Zofia Korbońska, pracowała w tym czasie w sekcji polskiej Głosu Ameryki. Korbońscy, którzy podczas II wojny światowej służyli w Armii Krajowej, zostali aresztowani w 1945 roku w Krakowie przez sowieckie NKWD, ale później zwolnieni. W obliczu kolejnego aresztowania uciekli z Polski w 1947 roku, ukrywając się na statku przewożącym węgiel do Szwecji. Po otrzymaniu azylu w Stanach Zjednoczonych Zofia Korbońska rozpoczęła pracę  w Głosie Ameryki  w Nowym Jorku z rekomendacji byłego ambasadora USA w Polsce, Arthura Bliss Lane'a.

Zatrudnienie Zofii Korbońskiej  i innych uchodźców przed komunizmem w Europie Środkowo Wschodniej zapoczątkowało transformację Głosu Ameryki z organizacji prosowieckiej w czasie II wojny światowej i kilka lat po jej zakończeniu w organizację wspierającą wolność i demokrację w krajach pod sowiecką dominacją. W artykule w magazynie „Life” oraz w zeznaniach przed komitetem Kongresu USA, profesor Korowicz podkreślił znaczenie dla Polaków zarówno Głosu Ameryki, jak i nowo uruchomionego Radia Wolna Europa. Stefan Korboński i prof. Korowicz byli częstymi gośćmi w programach rozgłośni polskiej Radia Wolna Europa.

Eugene Lyons miał rację pisząc w miesięczniku „Reader’s Digest”, że wcześniej Głos Ameryki nagłaśniał propagandę Kremla. Od 1942 do 1944, głównym redaktorem wiadomości Głosu Ameryki w języku angielskim, z których musiały także korzystać sekcje obcojęzyczne, był amerykański komunista Howard Fast, który w 1953 roku otrzymał Międzynarodową Stalinowską Nagrodę Pokoju. Fast napisał w swoich wspomnieniach Being Red, opublikowanych w 1990 roku, że w kwietniu 1956 roku polski dyplomata w Stanach Zjednoczonych, Juliusz Katz-Suchy, rozmawiał z nim o zbrodniach stalinowskich, mówiąc, że polscy komuniści zjednoczą się z narodem polskim „w świętej nienawiści do Stalina i Rosji”. Fast wyrażał się wówczas z podziwem dla komunistycznego dyplomaty z Polski. Tłumaczką historycznych powieści Howarda Fasta w Polsce była Mira Michałowska (wcześniej Zandel i Złotowska), która w czasie wojny pracowała w Nowym Jorku nad audycjami Głosu Ameryki do Polski w Biurze Informacji Wojennej Stanów Zjednoczonych, a po wojnie wróciła do Polski i wyszła za mąż wysokiego rangą dyplomatę stalinowskiego reżimu w Warszawie.

Zarówno Katz-Suchy, jak i Fast pragnęli w 1956 roku komunizmu bez Stalina. Żaden z nich nie chciał upadku komunizmu w Związku Radzieckim i w krajach Układu Warszawskiego. Obaj byli wcześniej zagorzałymi zwolennikami sowieckiego dyktatora i masowego mordercy. Jeśli nie Fast, to z pewnością Katz-Suchy wiedział o zbrodniach Stalina i polskiego reżimu przed i po zakończeniu II wojny światowej, kiedy entuzjastycznie popierał wprowadzenie prosowieckich rządów w Polsce. Partia Komunistyczna w Polsce nie był tak postępowa, jak Fast sądził, że stała się po śmierci Stalina. W 1968 roku nacjonalistyczne skrzydło PZPR rozpoczęło kampanię antysemicką, której jedną z ofiar stał się Katz-Suchy. Po wydarzeniach marcowych wyemigrował do Danii i zmarł na wygnaniu.

Katz-Suchy był ortodoksyjnym, proradzieckim komunistą, który stał na czele polskiej delegacji przy ONZ. Korowicz przedstawił go jako „jednego z czołowych komunistów w Polsce i z pewnością jednego z najbardziej brutalnych”, ale dla Howarda Fasta w 1956 roku był on liberalnym komunistą, który wydobył to, co najlepsze z komunizmu.

Inni amerykańscy dziennikarze, tacy jak Eugene Lyons, Julius Epstein, James Burnham i Bertram Wolfe – w przeciwieństwie do Howarda Fasta – całkowicie zerwali z komunizmem. Stali się otwartymi krytykami marksizmu i Związku Sowieckiego jednak bez wyrzeknięcia się swoich postępowych poglądów społecznych. Ci byli sympatycy komunizmu przyczynili się później swoją publicystyką do przywrócenia zaangażowania Głosu Ameryki we wspieranie wolności i demokracji.

 

 

Share: